Czy warto uczestniczyć w szkoleniach dla Intendentów?

Pytanie na czasie chyba od zawsze 🙂

Kiedy pracujemy i czujemy się „stabilnie” na swoim stanowisku, mało kiedy zastanawiamy się co by się stało i jak wykorzystalibyśmy swoją wiedzę i doświadczenie gdyby nagle trzeba było szukać nowego zajęcia. Czy  WIEDZA którą dysponujemy jest na tyle aktualna, świeża, nowatorska aby móc zaprezentować się z dobrej strony w nowych okolicznościach? Bardzo często bazujemy na wiedzy przekazanej przez poprzedników, którzy pracowali długie lata z przeświadczeniem, że tylko ich wypracowane  rozwiązania są najlepsze i nie warto niczego zmieniać. Bardzo często popadamy  w rutynę, która z czasem zabija nasze zaangażowanie w to co robimy, usypia nasze zmysły i chęci do rozwoju swoich umiejętności.

Praca Intendenta powinna być jednak bardzo twórcza. Co więcej, ciągłe zmiany w przepisach, nowe rozporządzenia i inne wymagania dnia codziennego niejako wymuszają proces dokształcania się  i uzupełniania wiedzy. Niestety nie zawsze tak jest. Rozmowy z  intendentkami bardzo często pokazują, że ich udział w szkoleniach jest bardzo rzadki, a jeśli już zaistnieje  to są to spotkania, które nie wnoszą  niczego nowego.  Często przełożeni kierują się ceną szkolenia a jego merytoryczną stroną, co  w tym wypadku jest bardzo błędne. Niestety środki finansowe przeznaczane na szkolenia nie są zbyt wysokie, a wybory tematyczne również nie zawsze trafne.

Aby zainspirować wszystkie Panie, które chciałyby wziąć udział w ciekawych szkoleniach udostępniajcie proszę informację nt. firm szkoleniowych, które w rozsądnych cenach są w stanie zaproponować tematy, które będą inspiracją do wykonywania zawodu intendenta, jak również w  przejrzysty, jasny i praktyczny sposób będą omawiać i prezentować tematy, z którymi borykają się w codziennej pracy,

Bardzo proszę firmy szkoleniowe o zaprezentowanie swoich ofert, które przeznaczone są dla intendentów z korzyścią dla ich dalszego rozwoju i podnoszenia kwalifikacji.

 

W dobie obecnej, pandemicznej rzeczywistości nikt tak naprawdę nie jest pewien swojej przyszłości zatem dbajmy o swój rozwój osobisty.

 

 

„Inwestowanie w wiedzę, zawsze przynosi największe zyski”

                                                                                           Benjamin Franklin

Alergik w przedszkolu?

Jak poradzić sobie z żywieniem dzieci z nietolerancją pokarmową?

W dzisiejszych czasach alergia jest dość częstym zjawiskiem wśród dzieci (i nie tylko). Sama jestem mamą, która zderzyła się z tym problemem gdy moje dzieci były małe. Na szczęście spory odsetek dzieci „wyrasta” z pewnych alergicznych uciążliwości, ale są też i tacy, którzy muszą borykać się z tym utrudnieniem praktycznie przez całe życie.

Jak zawsze zdania na temat radzenia sobie z alergią są bardzo podzielone. Nie zagłębiam się w tej chwili w żadne naukowe opracowania, ponieważ nie jestem lekarzem i nie mam odpowiedniej wiedzy w tym zakresie. Mam raczej na myśli  podejście osób dorosłych do tego zagadnienia. Jedni bowiem twierdzą, że dziecko powinno jeść wszystko aż organizm się przyzwyczai, inni wręcz przeciwnie – proponują całkowitą eliminację z jadłospisu tych składników, które powodują uczulenie. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie życiowe 🙂 muszę przyznać, że i jedni i drudzy mogą mieć rację. Bierze się to z tego, że każdy organizm reaguje inaczej i jak można przewidzieć, jednym pomaga pierwsza opcja a innym druga :). Oczywiście są też i takie przypadki, które muszą wykorzystać opcję trzecią – czyli bardzo restrykcyjną dietę, która będzie umożliwiała normalne funkcjonowanie.

Ale trzeba zadać sobie pytanie – jak wytłumaczyć maluchowi w przedszkolu, że posiłki którymi zajada się większość dzieci niestety nie są dla niego?

Świetnie, jeżeli mały alergik jest świadom całej tej sytuacji, ale nie zawsze jesteśmy w stanie wytłumaczyć dlaczego inni mogą a on nie 🙁 .

I tutaj pojawia się Intendent, który jest bardzo ważnym „elementem” całego systemu żywienia dzieci w przedszkolu/żłobku. Jego wiedza, doświadczenie i co chyba najważniejsze –  chęci do podejmowania nieraz bardzo trudnych wyzwań mogą znacznie pomóc w radzeniu sobie z alergią u dzieci. Niezbędne jest również zaangażowanie całego personelu kuchennego, bez którego i najlepszy intendent nic nie zdziała 🙂 .

Oczywiście – można powiedzieć iż dobrymi chęciami piekło wybrukowane 🙂 , ale znam sporą grupę  wspaniałych Intendentek, które szukają takich rozwiązań aby mały alergik nie zauważał różnicy w posiłkach, które je on sam a tym co jedzą jego rówieśnicy.

Żywienie dzieci alergicznych w placówkach przedszkolnych i żłobkach, obarczone jest wieloma problemami: chociażby finansowymi, oczekiwaniami rodziców, przystosowaniem kuchni do przygotowywania posiłków itp., itd.

W niektórych placówkach, jedzenie dla każdego dziecka z alergią przygotowuje się oddzielnie, w innych w porozumieniu z rodzicami przyjmuje się gotowe dania, przygotowane w domu, jeszcze w innych nie przewiduje się żywienia dzieci z nietolerancją pokarmową sugerując wybór innej placówki.

W jednym z artykułów na stronie sosrodzice.pl można zapoznać się z odpowiedzią Ministerstwa Edukacji Narodowej na zadane przez autora pytanie: „Czy przedszkole musi zapewnić dziecku dietę eliminacyjną” (artykuł dostępny tutaj:https://www.sosrodzice.pl/przedszkole-musi-zapewnic-diete-eliminacyjna-odpowiedz-men/)

Na tej podstawie można stwierdzić, iż każda placówka żłobek, przedszkole, szkoła jest zobowiązana do zapewnienia pełnowartościowego posiłku dla każdego dziecka nie wyłączając dzieci z alergią pokarmową.

Drogie Panie zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami i rozwiązaniami w powyższym temacie. Jest to bardo pomocne dla wszystkich tych, którzy szukają wytycznych lub nowych rozwiązań w  żywieniu dzieci z alergią pokarmową.

Zachęcam do aktywności  🙂

 

 

Co to jest Piramida Zdrowego Żywienia?

Czasami słyszę zapytanie – co to w ogóle jest Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej?  Czy jest do czegokolwiek potrzebna? Czy należy się na niej wzorować?

Myślę, że najlepiej będzie posiłkować się danymi pochodzącymi ze strony Instytutu Żywności i Żywienia, która to w formie broszury została opublikowana na tejże właśnie stronie.

Link poniżej:

http://www.izz.waw.pl/attachments/article/7/Piramida%20Zdrowego%20%C5%BBywienia%20i%20Aktywno%C5%9Bci%20Fizycznej%20Broszura.pdf

Polecam również artykuł autorstwa prof. dr hab. n med. Mirosława Jarosza, który został opublikowany na stronie  ABC Żywienia, w którym to w bardzo przejrzysty  sposób opisana została Piramida Zdrowego Żywienia i Stylu Życia wraz z 10-cioma komentarzami.

Link do artykułu poniżej:

https://ncez.pl/abc-zywienia-/zasady-zdrowego-zywienia/piramida-zdrowego-zywienia-i-stylu-zycia-dzieci-i-mlodziezy

 

Serdecznie polecam 🙂

Dlaczego dzieci nie lubią kawałków owoców w jogurtach ??? :)

Na rynku mamy dość spory wybór jogurtów owocowych, które zdaniem dorosłych zasługują na uwagę, chociażby ze względu na ładnie wyglądające kawałki owoców, które zanurzone w pysznym i delikatnym jogurcie tworzą kwintesencję smaku :). Poza walorami smakowymi, trzeba przyznać, że coraz więcej producentów „wypuszcza” na rynek produkty, które są zgodne z obowiązującymi przepisami więc dlaczego by nie wykorzystywać takiej możliwości?

Jednak jak to  w życiu bywa, to co dla nas najsmaczniejsze, dla dzieci nie zawsze jest obiektem westchnień i dobrego smaku :). Kawałki owoców w produktach mlecznych, bardzo często są po prostu nie do przyjęcia/przełknięcia przez dzieci. Jest to zadziwiający fakt, ponieważ mali wyjadacze z reguły lubią chrupać owoce, które pokrojone na talerzykach są pyszną przekąską.

Oczywiście jest na to rozwiązanie – robić własne desery z  naturalnych jogurtów łącząc je z miksowanymi owocami.
I na pewno w większości placówek taka praktyka została już przyjęta. Są jednak sytuacje, kiedy trzeba „posiłkować” się dostępnym, gotowym produktem a tutaj taki klops – owoce w kawałkach.

Oszem są na rynku też i takie produkty,  które dzieci jedzą chętnie, ale jak często można podawać ten sam jogurt/deser, jak urozmaicać i zachęcać dzieci do poznawania nowych smaków i konsystencji?

Mamy tutaj do czynienia z dylematem, czy podawać jogurty z pełnymi owocami aby dziecko uczyło się gryźć i przeżuwać mając jednocześnie świadomość, że większość tego posiłku może wrócić z powrotem do kuchni? czy też podawać zmiksowane produkty, które cieszą się większą aprobatą ale „rozleniwiają” dzieci pod kątem nawyków żywieniowych?

Aktualnie Rozporządzenie stawia wymagania,  aby w codziennym jadłospisie przedszkolnym znajdowały się co najmniej dwie porcje mleka lub przetworów mlecznych, zatem pomysłów na tego typu posiłki Intendenci  chcieliby mieć jak najwięcej.

Zachęcam zatem na przesyłanie sprawdzonych przepisów, bądź też informacji nt. gotowych, zgodnych z wymaganiami produktów, które zadowolą podniebienia naszych milusińskich 🙂

Piszcie drogie Panie/Panowie z czym łączycie, co dodajecie, czym urozmaicacie jogurty aby dzieci zjadały zdrowe i jednocześnie dobre posiłki.

Jak ugotować coś z niczego?

Taki nagłówek przyszedł mi do głowy, gdy zaczęłam analizować dzisiejszy temat.
Zastanawiam się bowiem, jak przygotować dla dzieci przedszkolnych pełnowartościowe, całodniowe posiłki typu: śniadanie, II śniadanie, obiad i podwieczorek mając do dyspozycji np. 4,50zł/na osobę ???

Jak się człowiek postara to się da – powie ktoś z czytających – i będzie miał rację, ale …

Biorąc pod uwagę przepisy żywieniowe, które regulują dzienną dawkę poszczególnych produktów, które dziecko powinno otrzymać, muszę przyznać iż „wyczarowanie” dobrych i wartościowych dań jest nie lada wyzwaniem dla Intendenta(tki). Poza tym, przepisy przepisami, ale liczy się również „zjadalność” tego co zostanie przygotowane. Jest to zatem wyzwanie, które często spędza sen z powiek niejednej osobie.

Rodzice oczekują aby ich dzieci przychodziły z przedszkola najedzone, intendentki – by dzieci wszystko zjadały ze smakiem, a panie kucharki by jak najmniej jedzenia wracało z powrotem. Czy zatem mając do dyspozycji zaledwie 4,50zł na dziecko można przygotowywać takie posiłki aby wszystkich zadowolić?

Jak widać od lat, dobrze zorganizowane Intendentki we współpracy z rezolutnymi kucharkami są w stanie sprostać tym niełatwym wymaganiom. Ale jak gotować aby uniknąć rutyny i powtarzalności?

Co serwować dzieciom aby na talerzu było nie tylko zdrowo ale smacznie i kolorowo ?

Tym oto artykułem chciałabym zachęcić osoby, które wykonują ten trudny zawód do współpracy w powstawaniu strony Intendentka.pl
Do wzajemnego poszerzania wiedzy w zakresie żywienia dzieci, układania jadłospisów, dzielenia się nowinkami z zakresu ciekawych, zgodnych z obowiązującymi normami produktów, które warto podawać dzieciakom.

Zachęcam do przedstawiania Waszych ulubionych przepisów, które sprawdzają się i są akceptowane przez naszych milusińskich. Przesyłajcie zdjęcia dań, które są godne polecenia 🙂

Po prostu wspierajcie się i pomagajcie sobie, a dzieci na pewno z tej wzajemnej współpracy będą korzystały najwięcej 🙂

Niech Wasze doświadczenie i wiedza górują nad stawką żywieniową 🙂

Kim jest Intendent(ka) ?

Już niedługo rozpocznie się nowy rok szkolny. Dzieci powrócą do szkół, znów przedszkola wypełnią się gwarem a czasem płaczem naszych milusińskich.
Do tych dziecięcych rozterek, bardzo często dochodzą nasze – rodzicielskie pytania, które dotyczą żywienia naszych pociech w placówkach przedszkolno – szkolnych. Coraz częściej zastanawiamy się :
1. Czy osoby, które są odpowiedzialne za przygotowywane posiłki sprostają temu zadaniu, tak aby nasze pociechy jadły z apetytem?
2. Czy osoby, które są odpowiedzialne za przygotowywane posiłki mają wiedzę, która pozwala Im na komponowanie pełnowartościowych ale i dobrych i przyswajanych przez dzieci potraw?
3. Czy osoby, które są odpowiedzialne za przygotowywane posiłki prócz wykształcenia lub nabytej praktyki posiadają pewien dar i chęci do tworzenia nowych dań, które będą smakowały naszym milusińskim?

Te i wiele innych pytań, zaprzątają głowy zarówno rodziców jak i zarządzających placówkami, w których prowadzone jest żywienie zbiorowe dzieci i młodzieży.

Kim zatem jest Intendent(ka) ?

Intendent(ka) – jest jednym z najważniejszych ogniw w całym łańcuchu produkcyjnym, prowadzonym przez placówki zbiorowego żywienia. Nie przypadkowo synonimem słowa intendent jest zarządca, główny nadzorca. Ich praca wbrew pozorom jest bardzo rozbudowana. Począwszy od tworzenia jadłospisów, zamawiania produktów niezbędnych do ich realizacji, kontroli nad dostarczanym towarem, pobierania i rozliczania zaliczek, naliczania i przyjmowania opłat za żywienie, a skończywszy na jakże istotnym i ważnym elemencie jakim jest codzienny uśmiech i miłe nastawienie do naszych dzieci.

Patrząc z boku wydaje się, iż jest to zajęcie dość proste, bo jakim problemem jest napisanie jadłospisu?
Otóż w dzisiejszych realiach bardzo skomplikowanym. Na Intendentkach ciąży ogromna odpowiedzialność. Posiłki zawarte w jadłospisach muszą być oparte o Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 sierpnia 2015 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach. Ponadto mają obowiązek prowadzenia dokumentacji sanitarnej wg zasad dobrej praktyki produkcyjnej i higienicznej oraz znajomości i przestrzegania przepisów HACCAP. Wszystkie te czynności podlegają ścisłym kontrolom, chociażby Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jak również organom prowadzącym czyli Gminie lub Powiatowi nie zapominając o Dyrektorach placówek . Warto wspomnieć również o niekwestionowanym, nadrzędnym organie kontrolnym jakim jest Rodzic.

Wprowadzone kilka lat temu zmiany w sposobie żywienia dzieci i młodzieży wzbudzały i nadal wzbudzają wiele kontrowersji. Zastąpienie soli jodowanej solą niskosodową, całkowite ograniczenie spożywania cukru, wycofanie artykułów zawierających glutaminian sodu spowodowało, iż walory smakowe gotowych potraw nie zawsze są akceptowane przez dzieci. Powoduje to często oburzenie rodziców a efektem końcowym jest wyrzucanie znacznej ilości pożywienia do „kosza”.

Jak temu zapobiec?
Mam nadzieję, że odpowiedzią na wiele pytań będzie właśnie strona Intendentka.pl. Chcemy tutaj poruszać tematy związane z dobrym i prawidłowym żywieniem dzieci. Chcemy zająć się tematami, które najczęściej poruszane są przez pracowników placówek oświatowych jak i rodziców, których dzieci do tych placówek uczęszczają. Będziemy starali się o wymianę doświadczeń, pomysłów, dobrych rad, które w efekcie wzbogacą wachlarz jadłospisów proponowanych w przedszkolach i szkołach.